Miałam wczoraj kilka spraw
związanych z magisterką
związanych z magisterką
do zamknięcia na wydziale
na ulicy mijałam kilka młodych osób
w ciemnych "dołach"i białych koszulach
i ukłucie gdzieś w środku
żal
że rozpoczęcie roku akademickiego
nie dla mnie
na korytarzu rozmawiałam ze znajomą
"a TY już napisałaś do końcu pracę"- spytałam
"jeszcze wstęp i zakończenie, na szczęście"
dla mnie to nie jest
"szczęście"
mówią
"coś się kończy by mogło zacząć się coś innego"
u mnie tylko
się kończy
a "syndrom końca"
odczuwam zawsze
bardzo boleśnie
dobrze, że nowa płyta Nosowskiej
wyszła właśnie teraz
kupię chyba 2 egzemplarz
bo ten szybko ulegnie
zużyciu
rowery w stanie senności ruchomej;)
Wiem, że utwór już był
ale teledysk jest genialny- dlatego powtórka
