Chciałam zdążyć z kolejnym fragmentem jeszcze
przed 21 stycznia
Kiedy Nina jadła śniadanie u "kruchej" babci zawsze potem okrywały się kołdrą
i przychodził czas czytania bajek.
przed 21 stycznia
Kiedy Nina jadła śniadanie u "kruchej" babci zawsze potem okrywały się kołdrą
i przychodził czas czytania bajek.
Nina zasypiała a babcia przytulała ja mocno i mówiła tak cicho, że prawie bezgłośnie.
Całowała w czoło.
Nina pamięta te słowa" chciałabym abyś była szczęśliwa"
-wtedy nie bardzo jeszcze wiedziała co oznaczają.
Wstawały około południa i albo chodziły na łąkę,
gdzie dmuchały w dojrzałe mlecze i obserwowały lot nasionek
albo szły do ogrodu i plotły wianki.
Czasem babcia zrywała marchewkę i tylko wtedy jej dłonie, pokryte drobną siateczką zmarszczek, zdradzały, że nie jest już młoda kobietą...
Do mieszkania wracały milcząc. Nina zawsze była
ciekawa, o czym myśli babcia.
Obserwowała kwitnące jabłonie,zrywała mlecze, zbierała kasztany
a kiedy nastała zima
chyba obiektyw do makro byłby wskazany;)
I komentarz, mówiący wszystko:
"Nobody see the little things, we are so blind"
