wtorek, 18 września 2012

#23#2012

czasem za cały "urlop"
musi starczyć
 jeden dzień 
nie można jednak wymagać 
by nam go zastąpił
 ...

uczę się
minimalizmu

ascezy

rezygnacji
z
marzeń
które
wywołują
tylko
frustrację
 ...


tak, robię jeszcze lomo... 



















tak w związku z niedawnym sacrum-profanum 

piątek, 7 września 2012

#22#2012 dla P.:)

Jeśli można nazwać pewne spotkania

"niezwykłymi" 
to spotkanie z Tobą
było właśnie
takie
...

Jesteś
potwierdzeniem
tezy, że
moje szczęście
do "dobrych ludzi z wirtualnego świata"

jest proporcjonalne
do "krzywdzących ze świata realnego"

Wiem, że spotkanie
szczerze Cię ucieszyło
tak bardzo, jak mnie


dobre chwile
to wszystko, co
zdarza się w życiu


to momenty
pomiędzy

krojeniem cukinii
i jedzeniem ratatui

to śmiech
podczas oglądania
"Madagaskaru"

(II część czeka w kolejce;)


to próba przełamania
 lodów z 

PEWNĄ
 PEŁNĄ GRACJI 
 zielonooką damą;)


kawa o 5 rano

doskonały
ciemny chleb
i słodkie
jak czekolada
pomidory

ludzie o podobnych
doświadczeniach
podświadomie
się przyciągają

wiek w tym
wypadku jest
bez znaczenia

"muszę więc poszukać
sobie faceta 10lat starszego
ode mnie":):)


tym razem z cyfrówki...















geniusz...

wtorek, 21 sierpnia 2012

#21#2012

słowo na "d" nie brzmi najlepiej
...

"ale chyba czujesz, że trwa
 TO
 za długo
nie dasz rady sama"

poniedziałek, 23 lipca 2012

#20#2012

Twoja

 Osobność

porażała

obce Ci były
subkultury,
zrzeszenia,
stowarzyszenia,
kluby dyskusyjne

Ty
Twoje monologi 
wewnętrzne
...

Jedyny "klub",
którego częścią
przyszło Ci być
to
"Klub 27"

choć trudno 
mówić
o "byciu"

statyka/dynamika





niedziela, 8 lipca 2012

#19#2012 ...o Tobie

kiedyś
byłam mistrzynią 
w udawaniu
ideału

chciałam być taką
dla Ciebie

bez wad
doskonała w każdym
calu

ciągle wydawało
mi się, że
nie chciałbyś
znać mnie
takiej, jaką jestem
słabej
banalnej
przeciętnej

potem
zaczęło mnie 
to przerastać
miałeś kolejne
"jedyne"
a ja nie byłam
żadną z nich

celowo
Cię
unikałam


dzisiaj
mogę,
kiedy pytasz,
"jak znoszę upały"
odpowiedzieć szczerze:
"źle, leżę i mi słabo"

a moje 
stopy są 
wdzięczne
bo nie muszę 
stać ciągle
na palcach
...

























cytując:"kozacki głos";)

sobota, 30 czerwca 2012

#18#2012

podobno na bezrobociu
najtrudniejsze są 
pierwsze 2 lata
potem ten stan 
staje się
normalny

zatem jeszcze
10miesięcy
...

czwartek, 31 maja 2012

#17#2012

chciałam się spotkać w cztery oczy
i na pytanie "co słychać?"
tylko Tobie
odpowiedzieć szczerze


mówiłeś energicznie
i dużo
tak, zawsze byłeś
gadułą

"więc jeszcze wierzysz,
że można pracować
zgodnie z zainteresowaniami?"*
-spytałam

"nie tylko można
ale nawet trzeba"

a myślałam, że z
idealizmu się wyrasta
jak 
z butów
...

i chociaż to Ty
jesteś starszy
poczułam się
jakby było inaczej

w drodze do domu
pomyślałam, że 
na szczęście nie
byliśmy sami

inaczej rozsypałabym się
kompletnie
i maska "jest super"
spadłaby z mojej twarzy
a tak
 ...

czasem hipokryzja
i udawanie
są cholernie trudne

kłamać komuś
wobec kogo
chcielibyśmy
krzyczeć prawdą

i pomyślałam o tym
spotkaniu
pierwsze z ostatnich

dalej już "się potoczy" 



 * wybacz że, choć powinnam, nie piszę o Tobie w 3os.
























Trudno uwierzyć, że to polski zespół...dźwięki kojące