sobota, 30 czerwca 2012

#18#2012

podobno na bezrobociu
najtrudniejsze są 
pierwsze 2 lata
potem ten stan 
staje się
normalny

zatem jeszcze
10miesięcy
...

czwartek, 31 maja 2012

#17#2012

chciałam się spotkać w cztery oczy
i na pytanie "co słychać?"
tylko Tobie
odpowiedzieć szczerze


mówiłeś energicznie
i dużo
tak, zawsze byłeś
gadułą

"więc jeszcze wierzysz,
że można pracować
zgodnie z zainteresowaniami?"*
-spytałam

"nie tylko można
ale nawet trzeba"

a myślałam, że z
idealizmu się wyrasta
jak 
z butów
...

i chociaż to Ty
jesteś starszy
poczułam się
jakby było inaczej

w drodze do domu
pomyślałam, że 
na szczęście nie
byliśmy sami

inaczej rozsypałabym się
kompletnie
i maska "jest super"
spadłaby z mojej twarzy
a tak
 ...

czasem hipokryzja
i udawanie
są cholernie trudne

kłamać komuś
wobec kogo
chcielibyśmy
krzyczeć prawdą

i pomyślałam o tym
spotkaniu
pierwsze z ostatnich

dalej już "się potoczy" 



 * wybacz że, choć powinnam, nie piszę o Tobie w 3os.
























Trudno uwierzyć, że to polski zespół...dźwięki kojące

niedziela, 20 maja 2012

#16#2012

"w życiu może zdarzyć się wszystko, a zwłaszcza nic"
                                                              Platforma, M.Houellebecq

Coraz częściej myślę o wyjeździe za granicę,
bo jestem już pewna 
- jeśli zostanę w moim życiu
nie wydarzy się NIC.
























Żeby nie było tak pesymistycznie...
a film bardzo polecam. na poprawę nastroju

piątek, 4 maja 2012

#14#2012

Psychopata to osoba, która
mówi coś krzywdzącego
i o tym nie wie

Osoba emocjonalnie
inteligentna,
robiąc to samo
ma tego
świadomość,
rani z premedytacją

z empatia mamy
do czynienia
kiedy  mówiąc
coś, co krzywdzi
drugą osobę,
wiemy o tym
i dlatego
nas to boli
...

wszystko opiera się
na
intencjonalności


pech
jest sytuacją,
kiedy dzieje się
dokładnie inaczej
niż zaplanowaliśmy
(a naiwnie
planujemy
najczęściej pomyślny tok
zdarzeń)

dotąd
"udawało mi się"'
przewidywać
jak najgorszy
obrót spraw
i z cynizmem
czekać na jego
realizację

smak
"zwycięstwa"
bywa
gorzki

numer 1 "Polskiego Topu Wszechczasów", 
dla mnie- każdy inny utwór byłby "nie na miejscu"



czwartek, 19 kwietnia 2012

#13#2012

ofert pracy była 
bardzo atrakcyjna.
rozmowa telefoniczna 
w miłej atmosferze.
pomyślałam, że jestem 
przecież mobilna
i skoro trzeba to pojadę 
w jedną stronę
3h i wydam na bilet 
miesięczny przychód.

rozmowa była nadal miła
"jakąkolwiek decyzję podejmę
zadzwonię'

telefon głuchy
z każdą godziną coraz
uporczywiej
to jak w tym powiedzonku

"Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, 
tym bardziej Prosiaczka tam nie było" 

brak dźwięku był 
dojmująco fizyczny

coraz częściej
łapię się na myśli,
że jestem już
bardzo
zmęczona

szukaniem pracy
udawaniem, że jest dobrze

czuję się strasznie
staro

chciałabym
odpocząć

metoda
jest w tym
momencie
nieistotna
...



pewne tematy nigdy niestety nie są nieaktualne...



wiosna?

sobota, 31 marca 2012

#12#2012

Dwa maile
równie krótkie
3linijki treści
...

Martyna, to że zginął śmiercią tragiczną 
nie oznacza wypadku
On popełnił samobójstwo,niestety.

Gdybym poszła na Twój grób wiedziałabym...


Chciałbym żebyś zaznała szczęścia w życiu, tego Ci życzę, 
bo tych złych dni to za dużo miałaś:)

Dawno nikt mi nie złożył mi życzeń
z takim zrozumieniem
i to bez okazji


wiosna zaczęła się dla mnie
od chaosu
...


Hortensje lubię całkiem od niedawna...





Bardzo do mnie ta interpretacja "przemawia"

czwartek, 22 marca 2012

#11#2012

długo zastanawiałam się co o tym filmie napisać
bezwstydny
prowokacyjny
intymny

przymiotniki z plakatu
 który pomimo,
że jest
 tylko zdjęciem z filmu
doskonale obrazuje
całą jego 
istotę

spuszczony wzrok
sposób objawienia się
wstydu


nie chcę pisać o fabule,
każdy portal kinowy
podaje streszczenia

 recenzenci
idąc za sugestią pressbooka interpretują film
 jako
historię ofiary własnych popędowi
Seks stał się dla niego tym samym,
 co produkty leżące na półkach w hipermarkecie. 
Sięga po niego, gdy chce rozładować stres, poprawić sobie humor
albo gdy mu się zwyczajnie nudzi.
Kopulując, próbuje, oczywiście, zagłuszyć pustkę w swoim życiu.

trudno się nie zgodzić
ja postrzegam go również szerzej
to dla mnie film o powolnym
 lecz konsekwentnym 
staczaniu się
 i 
zatracaniu człowieczeństwa. 

 podobno koniec miał być inny
terapia głównego bohatera
a jednak
...
niejednoznaczność
zakończenia
(faktycznego)
wydaje mi się
jedyną
PRAWDZIWĄ
możliwością


mroczność i depresyjność
są w tym obrazie 
jak ziarna
rozsypane po całym
filmie
jak piasek
-uwierają nie dając
zapomnieć
...

Po tym, jak zobaczyłam
Fassbender'a w "Głodzie"
wiedziałam, że 
jest skłonny do
wielu poświęceń

po"Wstydzie" nie 
jestem w stanie 
wyobrazić sobie
co może być dla
niego jeszcze
"wyzwaniem"

poprzeczka, którą
powiesił
jest dla wielu
nie do przeskoczenia
a brak
nominacji do Oskara
to dla mnie
dyskredytacja
tej nagrody


cały czas mam w uszach
niezwykłą bo 
"mieszaną"
(muzyka poważna 
i kompozycje H.Escotta)
muzykę oraz
oszałamiające wykonanie
przez Mulligan
"New york,new york"
 na które
reakcja bohatera 
 jest dowodem,
że Brandon 
jeszcze 
żyje
  ... 


NY wprawdzie to nie jest...


























Bardzo wieczorna...