Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lomo1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lomo1. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 stycznia 2011

czasem pozostaje milczenie...

Twoje wizyty nie były częste ale trudne do zapomnienia
stałam wtedy odwrócona do okna aby moja twarz była dla Ciebie 
niezauważalna
pozwalałam Ci
monologować


o etyce utylitarystycznej
o tym, że  życie lekarza jest więcej warte
niż starca


a starca 
więcej niż Twoje

Twoje słowa -że właściwie nic nie ma sensu
to kwintesencja nihilizmu

któregoś dnia coś pękło...
"to podetnij sobie żyły ale wcześniej podpisz deklarację o zgodzie
na oddanie organów.
uratujesz 4 ludzkie życia-są więcej warte niż Twoje jedno"
-wykrzyczałam Ci
"myślę o tym, coraz częściej"-usłyszałam

nie wracałam do tej rozmowy
Ty też

teraz czasem przychodzisz
na
monologi





wspomnienie pewnego spaceru




"Jaka ładna muzyczka"-reakcja osoby nieznającej angielskiego;);)

piątek, 31 grudnia 2010

telefon z przeszłości...


pierwszego połączenia nie odebrałam
kiedy wyświetliło się na komórce "Ł" schowałam ją pod poduszkę
-żeby mnie dźwięk nie denerwował
nie zdążyłam zastanowić się co Ci powiedzieć 
kiedy zadzwoniłeś ponownie.
"część!"-powiedziałam jakby nic się od wakacji nie zmieniło
a potem słuchałam
o tym jak Ci przykro, że tak wyszło
-wtedy, latem
o tym jak żałujesz że nasz kontakt się urwał
i choć była to wina nas obojga
ja nie przepraszałam
duma?upór? może zmęczenie-że za każdym razem
to ja pierwsza wyciągałam rękę do zgody

powiedziałam,że napisze  maila.
napiszę-choćby to miało być kilka słów bez związku z "tamtym"
"kiedy przyjedziesz?"-spytałeś na końcu
"nie wiem"- i to chyba najszczersze zdanie które wypowiedziałam w tej rozmowie

trudno mi -po prostu.
minęły 4miesiące i pomyślałam, że to już koniec...
a teraz Ty...



dziś barwnie- korale na szyi, szale na wieszakach;)


Doskonała harmonia obrazu, słowa i muzyki

środa, 17 listopada 2010

kilka słów o pewnym programie

właściwie nie oglądam tv.  istnieją 2 kanały, które potrafią przykuć moją uwagę. 
przechodząc do meritum: na jednym z nich emitowany jest program "Dizajnerska dziewiątka" ( w org. 9by design brzmi znacznie lepiej, z powodu rymu)
Bohaterami jest 9 ludzi- rodzice plus 7 (sic!) dzieci.
Bob i Cortney Novogratz prowadzą firmę projektową Sixx Design w Nowym Jorku.
Ich pasja to łączenie- folklor plus minimalizm. Ich pasja to projekty niemożliwe ( np.remont domu w 7tygodni).Ich pasja to...przeprowadzki.
Bywa karkołomnie-jak spakować TAKĄ rodzinę w 2-3dni? 
Dla nich nie ma rzeczy niemożliwych.
Po pierwszym odcinku pomyślałam "szaleńcy, jak można dzieciakom fundować takie cygańskie życie, wiecznie na kartonach?'
Po 2 odcinku kompletnie mnie zauroczyli."też bym tak chciała"
skąd zmiana?
Do tej pory miałam przekonanie, że w dzisiejszych czasach "gonitwy za dobą" posiadanie jednego dziecka to luksus-i życie z wyrzutami sumienia, że nie jest się w stanie spędzić z nim tyle czasu, ile byśmy chcieli.
ten program dowodzi, że to nie tak. Można mieć 7 dzieci ( w tym niemowlę) i wychowywać je tak, że każde z nich czuje się wyjątkowe,wspaniałe i ani trochę "zaniedbane".
każdy z dzieciaków tryska energią, radością a uśmiech ani na chwilę nie opuszcza jego twarzy.

to nie jest dobra wiadomość dla rodziców jedynaków mówiących, że "mogą cały swój czas poświęcić jednemu dziecku, że liczy się jakość, że nie rozdrabniają uwagi na kilka pociech"-niestety.

ten program to dowód na to, że czas spędzony w wielodzietnej rodzinie(wiem jakie ma to w Polsce zabarwienie) staje się "czasem zwielokrotnionym)

I tradycyjnie-zdjęcie. Muzyki dziś nie będzie bo mój stan ducha domaga się ciszy do przemyśleń
                                             Lomo-kaczki

czwartek, 11 listopada 2010

Na początek...

Lomo-tej technice poświęcony będzie ten blog





Podobno blog jest zaprzeczeniem pamiętnika...
Formą ekshibicjonizmu "kontrolowanego".
Podobno trzeba być odpornym, bo w sieci pełno jest ludzi nam "życzliwych".
Podobno kto nie ryzykuje, ten nie wie...
Aktor też musi mieć duszę motyla i skórę nosorożca
A co roku liczba osób ubiegających się o miejsce na wydziałach szkół filmowych jest olbrzymia-a to dopiero początek...
Trochę wrześniowego lasu we mgle



i jeszcze las



Las i jabłoń ( nie leśna;)




Grzyby(?) i liście...


Ogół i szczegół




i na koniec- całkiem nieeoczekiwany efekt harmonii...

i trochę muzyki-piosenka totalnie mnie obezwładniła