sobota, 7 maja 2011

" za dzień, za dwa..."

To mój 60wpis
za 4 dni minęłoby 7miesięcy odkąd "tu jestem"
...
nie chcę pisać tego słowa na "ż"
więc może tak
"biorę dłuższy urlop od bloga"

nie wiem jak długi


pewne sprawy związane z blogosferą
zaczęły przybierać zły obrót
i póki nie nabiorę dystansu
wolałabym skupić się 
na rzeczywistości

i jeszcze wypowiedz zasłyszana w radio
(po niej zaczęłam słuchać innej stacji)
"co takiego zrobił zachód że pojawiła się al-kaida?"
-dziennikarzyna chyba nie zdał sobie sprawy,
że zadając TAKIE pytanie-
sam sobie udzielił odpowiedzi




Toruń, ul.Podmurna, wiosna




















Republikę stworzono w Toruniu,
żałuję że nie jestem o 10lat starsza








poniedziałek, 2 maja 2011

o Niej-koniec

Weszli do środka i Nina zobaczyła drewniane, duże pudło
z "kruchą" babcią w środku.
Ucieszyła się. 
Babcia spała spokojnie a Nina przyszła ją odwiedzić.
Chciała się przywitać, ale tata ścisnął jej dłoń mocno
za mocno
i powiedział
"nie teraz"-jakimś obcym głosem
"jak to NIE TERAZ?to kiedy"-pomyślała

A potem działy się dziwne rzeczy.
Pudło zamknieto, włożono do czarnego samochodu 
a Ninie nie pozwolono do niego wsiąść
.
Musiała iść za dymem z rury wydechowej przez
wszystkie ulice
a samochód wlókł się jak 
wszystkie te dni bez Niej.

Kiedy wreszcie dotarli na miejsce Nina chciała biec,
ale ręka taty znów zacisnęła się na jej dłoni.
Jeden z panów w czarnym garniturze
otworzył żelazną furtkę
a pozostali wyjęli "pudło"z babcią.
Nina szła kilka metrów dalej

Cały czas myślała nad tym
czy w pudle są dziurki
"inaczej babcia się udusi"

Zatrzymali się nad wielkim dołem
a pudło włożono prosto do jego wnętrza
Nina usłyszała głos księdza
a potem ludzie zaczęli rzucać na pudło ziemię.
Nina nie wytrzymała
"Co wy robicie?Przecież ONA się udusi!!
Chcecie żeby umarła
wyciągnijcie ją!"
zaczęła krzyczeć

"Mamo, proszę...powiedz im...błagam..."

"Nina, ona już umarła"-wyszeptała mama
i ścisnęła jej dłoń, tak jak wcześniej tata.

...

nowoczesność czy tradycja?


Geniusz p. Grzegorza jest niepodważalny,
ale Mariusz Wilczyński (autor teledysku) dotrzymuje kroku...


 POLECAM BARDZO! strona "Wilka";)

piątek, 29 kwietnia 2011

wątpliwości?

" preferujemy osoby mogące pracować 3 weekendy w miesiącu, 
istotne sa też środy"-X
"nie ma z tym żadnego problemu" -Y
"w CV napisała Pani, że studiuje filmologię"-X
"specjalizacje filmoznawczą"-Y
"i nie będzie problemu żeby nasze filmy oglądać"?-X ( ze sceptycyzmem)
"nie, to będzie przecież jednym zadań mojej pracy" Y
"jakoś nie bardzo w to wierzę"-X*


X- pani menadżer pewnej sieci kin
Y-ja



myślałam, że znaleźć pracę w "zawodzie" jest cudem
i moje wykształcenie
nie pozwoli ma na ten
luksus

nie sądziłam jednak, że na stanowisko 
bezpośrednio związane z tym, co robię
nie będę się nadawała




kryzys to złe słowo
bo sugeruje,
że to "stan przejściowy"


szukam słowa
odpowiadającego
"kryzysowi 
permanentnemu"
...




zanim wsłuchałam się w słowa uważałam,
że to mega-pozytywny utwór...


Nie mam pojęcia kto i dlaczego ozdobił drzewo wstążkami



wtorek, 26 kwietnia 2011

Dzień Czerwonej Szminki

Po prawej stronie od jakiegoś już czasu gościłam baner
informujący o akcji;)
Patrycjo-dziękuję za możliwość udziału!
Liczę że za rok znów się spotkamy- w jeszcze większym
"czerwonoszminkowym"towarzystwie
(w końcu jeszcze mam 6 odcieni;)

Zamieszczam linka
Kolaże

i zachęcam od oglądania
bo zdjęcia są piękne
a właścicielki krwistych ust
jeszcze piękniejsze:):)

i nieskromnie;);)
pochwalę się 
tym moim


niedziela, 24 kwietnia 2011

animacja cz. V

Na początku-przepraszam za brak wpisu
w związku z minionymi Świętami
jednak wybór między
fałszywymi życzeniami
a ich brakiem
wydał mi się prosty

***

Dzisiejsza "bohaterka";)
(wreszcie kobieta!:)
znalazła się w świecie
zdominowanej przez mężczyzn
animacji
"kuchennymi drzwiami"
(trochę to przykre)

Lotte Reinger

Oglądając jej dzieła można pomyśleć
"kobieca praca"
animacje przypominające koronkę,
pełne kunsztu, finezji
rodem z chińskiego teatru cieni
"Sylwetki" Lotty nieprzypadkowo związane są
z tradycja teatralną
Plan pierwszy-jest najczęściej czarną płaszczyzną,
stanowi ruchomy element
Plan drugi-wygląda na namalowany na płótnie
i pozostaje nieruchomy.
Chociaż postacie sprawiają wrażenie 
wyciętych z jednego kawałka
w istocie stanowią skomplikowane
konstrukcje, karkołomnie wręcz połączonych części.
KAŻDA(sic!) marionetka ma liczne przeguby
czasami oddzielna dla każdego palca
najczęściej funkcjonuje w kilku wariantach
(pamiętacie Georga Pala? Lotte pracowała 
w tym samym studiu,co on-UFA)

Jej animacja-" Przygody księcia Achmeda"(1926r)
długo uznawana była za pierwszy pełnometrażowy
film animowany
(później tytuł ten przypadł
El Apostól Cristianiego z 1917r)

Sama animacja uchowała się "cudem"".
Oryginalny negatyw uległ zniszczeniu podczas bombardowania Berlina
i dopiero w latach 50tych odnaleziono
kompletny, kolorowy negatyw
z naniesionymi ręcznie uwagami dotyczącymi
barw.

Sama fabuła "nie powala" oryginalnością
(chyba, że uznać za nią pewną nielogiczność
w akcji)
największą rolę odgrywa plastyka
( silne kontrasty czerni i bieli związane z użytą techniką),
w scenach fantastycznych gra świateł podkreśla
psychikę bohaterów
(Lotte związana była z ekspresjonizmem niemieckim)

Znaczącą
(w związku z oryginalną interpretacją animatorki)
rolę w jej dorobku 
odgrywa adaptacja "Carmen"
Główna bohaterka nie jest
-jak przedstawiano ją dotąd-
femme fatale, której kaprysy
prowadzą do tragedii, 
ale osobą wyzwolona ze społecznych konwenansów,
mężczyźni na jej tle wypadają "blado"
(są bierni i nieświadomi manipulacji)

Chociaż Reinger nie działała w żadnym 
feministycznym zrzeszeniu
jej animacja może uchodzić za 
jedną z pierwszych manifestacji
feministycznych w kinie
( w ogóle)


Materiał poglądowy;)





"Przygody księcia Achmeda"
jestem pozytywnie zdziwiona ilością 
jej filmów na youtubie;) 
POLECAM!


I "Carmen"(1933r)

czwartek, 21 kwietnia 2011

nie można mieć wszystkiego...

"jeśli Panią wybierzemy skontaktujemy się 
najpóźniej w ciągu tygodnia"

"zadzwonię, to pójdziemy w końcu na zaległą kawę. 
i może coś z programu festiwalowego*?"

ostatnie 7 dni minęło mi w oczekiwaniu
na telefony.

każdy dzień zaczynał się myślą
"a może dziś,jednak"

i kończył
"do bani,jak zawsze. mogłam się tego spodziewać"


telefon zadzwonił 
dziś
po 12 dniach

tylko jeden telefon

"no kawy nie przepuszczę, w maju?"

dobrze, że nie ja miałam
wybrać
który z tych telefonów 
jest 
ważniejszy
(bo że zadzwonią oba
nie wierzyłam)
bo pewnie znów
wybrałabym
źle

...


*w ubiegłym tygodniu trwał u mnie Festiwal nauki i sztuki



 To auto stoi codziennie na przeciwko mojego wydziału
jednak właściciela dotąd nie "złapałam";)

Uwielbiam ten głos-magnetyczny, tajemniczy...
są w nim wszystkie bliskie mi emocje
Poza tym-zawsze chciałam wyglądać, jak ta wokalistka:):)

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

;)

Dziś trochę z przymrużeniem oka
bo ostatnie posty to jakiś jeden wielki dół
(no a ile czytelnik może wytrzymać)

Wieczorne zajęcia w poniedziałki
są kompletną pomyłką
więc ostatni rząd to
"loża szyderców"
(w której mam zaszczyt zasiadać;)

rozmawiamy(cicho)i dzisiejszym "tematem"
było znalezienie sposobu na
uszczęśliwienie mojej osoby

kilka proponowanych metod: 
-"dobry chill-out"
-"trawka Martyna, zobaczysz świat na kolorowo"
-"książka o coachingu,mogę kilka polecić"
-"no Martyna, seks-jak najczęściej i jak najwięcej"

rozbawili mnie
bo muszę dodać
pozostałe 3 ławki w moim rzędzie 
zajmują faceci:):)
(co bardzo mi odpowiada;)


Chyba coś jest na rzeczy w stwierdzeniu:
to, co najprzyjemniejsze jest 
albo nielegalne
albo niemoralne
albo niezdrowe;)


 Pomnik Kargula i Pawlaka. Toruń to miasto pomników:)
Czy gdzieś są jeszcze 3 pomniki JPII??



Marysię lubię taką właśnie...